Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych im. Józefa Marcińca 

ul. Zamkowa 1, 63-720 Koźmin Wielkopolski 

 tel: 62-721 68 28 e-mail: sekretariat@zspkozmin.pl

Patron Szkoły

Józef Marciniec (1890 - 1971)

Dyrektor Szkoły Ogrodniczej w Koźminie


Józef Marciniec urodził się 8 lutego 1890 r. w Toruniu. Był synem Józefa i Marii z Męczarskich. Kiedy miał 7 lat rodzina przeprowadziła się do Poznania. Tam uczęszczał do szkoły powszechnej i średniej. Następnie wyjechał do Niemiec na 2-letnią praktykę w zakładach ogrodniczych w Berlinie i Quedlinburgu. Po jej ukończeniu udał się do Francji, gdzie w latach 1911-1913 studiował ogrodnictwo w Bourge la Reine pod Paryżem. W czasie studiów w 1912r. wspólnie ze swoim bratem Władysławem Marcińcem i Leonem Danielewiczem założył Towarzystwo Ogrodników Polskich na emigracji. (Władysław Marciniec w okresie międzywojennym był dyrektorem zieleni miejskiej w Poznaniu, a Leon Danielewicz w Warszawie.)

W 1913 r. został członkiem Societe Nationel d’ Horticulture de France – czyli Naczelnego Towarzystwa Ogrodników Francji. Aby pogłębić swoją wiedzę i umiejętności odbył roczną praktykę ogrodniczą w Londynie. Do kraju wrócił krótko przed wybuchem I wojny światowej i podjął prace w zakładzie ogrodniczym swojego ojca Józefa w Poznaniu.

W 1915 r. został zaciągnięty w szeregi wojska niemieckiego i wziął udział w walkach na Bałkanach. Jeszcze w czasie I wojny światowej, w 1917r. zawarł związek małżeński z Zofią Janiszewską, z którą miał 4 córki.

Kiedy rodziła się niepodległa Polska, wziął udział w zwycięskim Powstaniu Wielkopolskim, pełniąc funkcję inspektora urzędu żywnościowego.

Po odzyskaniu niepodległości ukonstytuowała się w Poznaniu Wielkopolska Izba Rolnicza, która wśród wielu innych czynności rozpoczęła prace mające na celu reorganizację pozostawionego przez zaborców szkolnictwa ogrodniczego i rolniczego w Wielkopolsce. Już od początku 1919r. trwały prace mające na celu uruchomienie szkoły ogrodniczej z polskim językiem wykładowym w Koźminie. W „Poradniku Gospodarczym” z marca 1919r. ukazał się artykuł informujący o warunkach przyjęcia do koźmińskiej szkoły ogrodniczej. 1 kwietnia 1919r. na dyrektora szkoły powołano Józefa Marcińca. W tym samym dniu odbyły się również oficjalne uroczystości związane z rozpoczęciem roku szkolnego. Okres I wojny światowej ujemnie wpłynął na stan budynków i zaplecza ogrodniczego. W ciągu 2 lat, dzięki pozyskaniu przez dyrektora znacznych funduszy z Wielkopolskiej Izby Rolniczej uporządkowano szklarnie, ogrody i zaplecze. Ogólna powierzchnia ogrodów wynosiła wówczas 14 ha i obejmowała sad z plantacjami krzewów owocowych, ogród owocowy, winnice zawierające duży dobór odmian winorośli, które mogą być uprawiane w polskich warunkach klimatycznych, ogród ozdobny prowadzony w stylu architektoniczno-regularnym, hodowlę róż, park posiadający duży zbiór drzew i krzewów zarówno liściastych jak i iglastych oraz dużą, wzorowo prowadzona pasiekę.

W 1922 r. Józef Marciniec wspólnie z nauczycielami opracował plan dalszego rozwoju bazy szkolnej. Następuje rozwój ogrodów pokazowych, urządzono wzorowe laboratoria chemiczne, a w 1926 r. otwarto przy szkole stacje zwalczania chorób roślin. W 1933 r. tereny szkolne obejmowały już ponad 20 ha. Oprócz realizacji planów rozwoju szkoły Józef Marciniec angażuje się także w działalność społeczną. W 1919 r. był delegatem z Wielkopolski na Ogólnopolski Zjazd Ogrodników w Warszawie. W latach 1922-24 piastował stanowisko inspektora ogrodnictwa w obiektach reprezentacyjnych Rzeczypospolitej Polskiej. Jako dyrektor wiodącej w Wielkopolsce Szkoły Ogrodniczej postanowił upiększyć i miasto Koźmin. W tym celu powołane zostało w 1921 r. Towarzystwo Upiększania Miasta, którego prezesem został Józef Marciniec. Towarzystwo postawiło sobie za cel dbałość o estetykę miasta, popularyzowanie wiedzy o przeszłości oraz kierowanie wszelkimi przejawami życia kulturalnego. Spadkobiercą Towarzystwa jest obecnie Towarzystwo Miłośników Koźmina Wielkopolskiego. To w Towarzystwie Upiększania Miasta narodziło się i było realizowane pod kierownictwem Józefa Marcińca hasło: „Koźmin miastem kwiatów i zieleni”. Jako dyrektor szkoły, oprócz czynności dydaktyczno-wychowawczych nawiązywał kontakty z ogrodnikami zagranicznymi, w szczególności z Francji, Holandii, Belgii i Czechosłowacji. Kontakty te ułatwiały mu organizowanie praktyk zagranicznych, głównie we Francji i Niemczech, dla absolwentów szkoły.

W 1932 r. dochodzi do likwidacji Państwowego Seminarium Nauczycielskiego Męskiego, mieszczącego się w zamku. Dyrektor od razu rozpoczął starania by siedzibę Szkoły Ogrodniczej przenieść na jej miejsce z ulicy Strzeleckiej. Starania zostały uwieńczone sukcesem. W zamku, decyzją Wielkopolskiej Izby Rolniczej umieszczono Szkołę Ogrodniczą, a w tzw. Przybudówce (dawniejsza Szkoła Ćwiczeń) 3-semestralną Szkołę Rolniczą. Tereny szkolne powiększono do 23 ha. Dzięki temu można było rozwinąć kształcenie ogrodników – praktyków, którzy po ukończeniu szkoły prowadzili nowoczesne zakłady ogrodnicze i handlowe.

Szkoła Ogrodnicza prowadzona przez Józefa Marcińca zajmowała się także upowszechnianiem wiedzy ogrodniczej, nie tylko poprzez odczyty i kursy, ale organizowanie wystaw. W 1926 r. szkoła brała udział w pokazie ogrodniczym w Poznaniu, gdzie wystawiono 30 odmian winogron gruntowych, 5 odmian szklarniowych, 20 odmian jabłek, 10 odmian gruszek i nową odmianę pomidorów zwanych „pomidorami koźmińskimi”. Szkoła za ten pokaz została nagrodzona medalem „Za Pracę i Postęp” (na medalu w otoku napis: Medal jubileuszowy Wystawy Ogrodniczej w Poznaniu 1926r.). W pamięci mieszkańców Koźmina pozostała wielka wystawa rolno-ogrodnicza z 1935 r. pod patronatem wojewody poznańskiego. Wywarła ona duże wrażenie na licznie przybyłych gościach i przedstawicielach władz. Szkoła Koźmińska kierowana przez Józefa Marcińca w okresie międzywojennym zyskała bardzo dobrą opinię nie tylko w Wielkopolsce, ale w całym kraju.

Nadchodziła wojna. W sierpniu 1939 r. z polecenia Wielkopolskiej Izby Rolniczej przerwano naukę w szkole i zwolniono uczniów, zatrzymując personel dla podtrzymania normalnego funkcjonowania gospodarstwa szkolnego. Po zajęciu Polski przez III Rzeszę szkoła została podporządkowana niemieckiej Izbie Rolniczej. Do stycznia 1940 r. kierowanie szkołą pozostawiono w rękach Józefa Marcińca, po czym kierownictwo powierzono Niemcowi Richardowi Reichertowi. Ten pozostawił dalej dyrektora i pracowników fizycznych, a nauczycieli i personel administracyjny zwolnił. R. Reichert, jako główny cel postawił sobie uzyskanie jak największych zysków. Wszelkie namowy ze strony Józefa Marcińca, aby pobudować nowe szklarnie, lub wyremontować istniejące kończyły się niepowodzeniem.

„Jedyne, co dobrego zrobił okupant dla Koźmina to jest park koźmiński, którego zaprojektowanie i wykonanie zlecił mi burmistrz” – pisał w swych wspomnieniach dyrektor Szkoły Ogrodniczej. Józef Marciniec mając zlecone wykonanie na terenach ogrodów należących do kościoła farnego parku, zaprojektował go wspaniale, co można do dziś podziwiać. Park potraktował, jako dendrologiczny, umieszczając w nim cały zbiór drzew, krzewów i bylin ze szkółek Szkoły Ogrodniczej. Tym samym uratował przed zniszczeniem wiele rzadkich gatunków, przenosząc je do parku. Aby jeszcze bardziej wzbogacić kolekcję drzew i krzewów sprowadził rzadkie ich gatunki ze szkółek w Niemczech. Wiele z nich zachowało się do dziś, wiele też ze względu na nieuchronny bieg czasu przestało istnieć.

Po zakończeniu działań wojennych wspólnie z pracownikami szkolnego gospodarstwa Józef Marciniec przystąpił do organizowania szkoły na nowo. Oficjalnie naukę zainaugurowano 4 lipca 1945 r. Mimo nawału zajęć znalazł czas, ażeby w 1950 r. zdać egzamin dyplomowy w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie i uzyskać dyplom inżyniera ogrodnika. Z dniem 1 października 1946 r. kierowana przez Józefa Marcińca Szkoła Ogrodnicza otrzymała oficjalnie nową nazwę – Państwowe gimnazjum Ogrodnicze, lecz nie upłynęły 2 lata a znów nastąpiła zmiana nazwy na 4-letnie Państwowe Liceum Ogrodnicze ze specjalizacją sadowniczo - szkółkarską. W roku 1951 kolejna zmiana: Państwowe Liceum Ogrodnicze przemianowano na Technikum Ogrodnicze. Dzięki zapobiegliwości dyrektora przejęto gospodarstwo o obszarze 15 ha, aby założyć na jego terenach szkółki drzew owocowych. Po uzyskaniu pomocy finansowej z Wojewódzkiego Wydziału Oświaty Rolniczej wyremontowano jeszcze budynki szkolne, a w przybudówce urządzono internat dla dziewcząt. Los szkoły był niepewny, wiedział o tym bardzo dobrze dyrektor. W roku szkolnym 1950/51 władze zalecają dyrektorowi otwarcie Liceum Mechaniki Rolnej, co było absurdem, bo warunki nie odpowiadały temu profilowi kształcenia. Jednocześnie wydano zarządzenie o wstrzymaniu przyjmowania uczniów do klasy I Technikum Ogrodniczego. Jak się później okazało, była to celowa polityka władz, zwłaszcza powiatowych, które za wszelką cenę dążyły do likwidacji w Koźminie mającej dobrą przedwojenną renomę Szkoły Ogrodniczej. Dyrektor próbował dalej ratować swoja ulubioną szkołę. Na naradzie dyrektorów w Karolewie pod Olsztynem uzyskał od przedstawicieli Ministerstwa Rolnictwa zgodę na ponowne zorganizowanie klasy pierwszej Technikum Ogrodniczego. Tego polityczne czynniki miejscowe i powiatowe nie mogły mu wybaczyć i z dniem 31 sierpnia 1951 r. Józefa Marcińca przeniosły w stan spoczynku, czyli pozbawiły go stanowiska dyrektora. W następnym roku szkolnym 1952/53 nie przyjmowano już uczniów do klasy pierwszej. Z końcem tego roku zlikwidowano Państwowe Technikum Ogrodnicze w Koźminie. Ostateczna likwidacja nastąpił w 1954r., kiedy to uczennice przeniesiono do Technikum Ogrodniczego w Powierciu, a uczniów do Bielska Białej.

Wróćmy jednak do bibliografii naszego bohatera. Po zwolnieniu go z funkcji dyrektora przez kilka miesięcy pozostawał bez pracy. Dopiero w kwietniu 1952r. został zatrudniony, jako inspektor do spraw obrotu towarowego w Przedsiębiorstwie Skupu Owoców i Warzyw w Pleszewie, a następnie w Rejonowej Spółdzielni Ogrodniczej w Jarocinie. Działał także w naczelnej Organizacji Technicznej i był współorganizatorem Oddziału Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Ogrodnictwa. W 1958r. został wybrany przez Naczelną Organizację Techniczną delegatem na Międzynarodowy Kongres Ogrodniczy w Nicei. Tam w swym wystąpieniu przedstawił stan szkolnictwa ogrodniczego w Polsce. Należy dodać, iż Józef Marciniec znał biegle trzy języki: niemiecki, francuski i angielski.

Po latach władze doceniły jego zasługi i w 1965 r. przyznały mu emeryturę specjalną za zasługi dla Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Józef Marciniec w okresie międzywojennym został odznaczony: Medalem Bojowników Niepodległości i Złotym Krzyżem Zasługi, a za czasów Polski Ludowej: Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski i Odznaką Honorową „Za Zasługi dla Województwa Poznańskiego”. Po przejściu na emeryturę został honorowym członkiem Stowarzyszenia Inżynierów i techników Ogrodniczych.

Na zakończenie należy uzupełnić, iż to on był projektantem nowego cmentarza przy ulicy Poznańskiej, a ostatnim jego dziełem był zrealizowany projekt zagospodarowania terenów wokół basenu kąpielowego przy ulicy Pleszewskiej.

Józef Marciniec zmarł 26 listopada 1971r. i pochowany został na cmentarzu w Koźminie, na tym, którego sam był projektantem. Dla jego dużych zasług dla środowiska koźmińskiego dawną ulicę Przemysłową nazwano ulicą Józefa Marcińca.

Opracował: Michał Pietrowski.